poniedziałek, 10 października 2011

z jesiennych rozmyślań nad życiem. wyczytane.


''Wyobraźmy sobie,że w naszym wnętrzu pojawia się jakiś demon. Albo duch, który mówi: żyj tak, jakbyś godził się na to,że to co, robisz, może powrócić do ciebie nieskończoną ilość razy. To koncepcja Nietzschego, nazwana wiecznym powrotem. Podejmuj takie decyzje życiowe, co do których nie miałbyś wątpliwości,że gdybyś żył drugi, trzeci, nieskończony raz, postąpiłbyś tak samo.
Każdy człowiek ma własną drogę życiową, którą powinien odkryć i zrozumieć. Jednak cała tajemnica polega na tym, że nie do końca jesteśmy przekonani, czy droga, którą idziemy, jest tą, którą powinniśmy iść. A zatem na każdej drodze, którą idziemy obecnie, kładą się cieniem drogi, którymi nie poszliśmy.
Moje podejście do życia jest bardzo greckie, myślę,że Grecy mieli znakomite rozeznanie w tej materii, głosząc ideę złotego środka, równowagi. Bo jeżeli będziemy myśleć o wolności, ale zapomnimy o odpowiedzialności, to wolność stanie się anarchią. A z kolei odpowiedzialność bez wolności staje się rodzajem tyranii, przymusem. Jeżeli zaczniemy myśleć o sobie tylko w perspektywie życia skończonego, śmierci, to jak mówił Pascal, grozi nam rozpacz. Gdy zaś zaczniemy myśleć o sobie tylko w perspektywie możliwości, jakie przed nami stoją, nieskończoności rozumu-grozi nam pycha. Jak zaczniemy myśleć o sobie w perspektywie tylko izolacji, to grozi nam egoizm społeczny, a jak za bardzo wejdziemy w relacje społeczne, to grozi nam kolektywzim, w którym gubimy swoją osobę.
Równowagę każdy musi umieć odnaleźć na własną miarę, bo ona nigdy nie leży w tym samym miejscu."

prof. Tadeusz Gadacz, filozof

Na deser zacytuję również reżysera teatralnego Pawła Passini " Marzenia się spełniają i należy żyć tak, aby zawsze mieć tę świadomość."

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz