
" w życiu nie tyle chodzi o optymalizację drogi, co o jej akceptację. Życie to nie podróż z GPS-em nastawionym na " najkrócej do celu". (...) Nie daj się ponieść obsesji, sztuka życia to nie wiedza o tym jak smakują bułki ze wszystkich przydrożnych parkingów. To umiejętność nazwania , wybrania i podążania swoją, tylko swoją drogą".
Przez ostatnie dni, moje myśli były o wiele bardziej mroźne, niż powietrze za oknem.
Dlatego porzucam natręctwo przyszłości i otulam się wiosenną zimą...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz